Rejsy po Bałtyku
Wbrew pozorom, chcąc wybrać się w rejs, wcale nie musimy wydawać wielu tysięcy złotych i wybierać się do ciepłych krajów. Dlaczego nie wypłynąć w rejs po Bałtyku? Chociaż może rzeczywiście, nie będziemy mieli okazji do opalenia się na prażącym słońcu, to jednak w porze letniej istnieje szansa na ciepło. Poza tym, będziemy mieli okazję do zwiedzenia najciekawszych zakątków jedynego morza znajdującego się w pobliżu naszej ojczyzny.
Rejsy rozpoczynające się przy polskiej linii brzegowej najczęściej obierają sobie za kierunek któryś z portów skandynawskich. Najczęściej jest to Dania lub Szwecja, choć można też bez większego problemu dopłynąć do Norwegii czy Finlandii. Jeżeli nie wybieramy się bezpośrednio do któregoś z tych państwa, możemy wykupić rejs krajoznawczy.
Godne uwagi są rejsy prowadzące dookoła największych bałtyckich wysp. Jedną z głównych atrakcji jest ten, który obejmuje opłynięcie Bornholmu. Niektóre z ofert zawierają nie tylko samo przepłynięcie, ale również wycieczki rowerowe po samej wyspie, łowienie ryb czy naukę podstaw żeglarskich. W zależności od preferencji i możliwości finansowych, Bornholm można opłynąć na jachcie o wysokim standardzie lub też podczas wycieczki we flocie, gdy płynie więcej, niż jeden statek. Niektóre rejsy obejmuje kilka państw, zahaczając o porty duńskie i szwedzkie podczas tej samej wyprawy. Dają one zwykle więcej możliwości zwiedzania.
W zależności o konkretnego rejsu, ceny takich wycieczek oscylują zwykle w granicach 1000-2000zł.

Nazwa jeziora: Wigry


